
Katolicki savoir vivre
Może się zdarzyć, z różnych powodów, że wierni nie mają pewności, jak się zachować w miejscach świętych i wobec świętych symboli. Czy przyklęknąć, czy się skłonić? Siedzieć czy stać? A może postawie, jaką przyjmujemy, nie należy nadawać zbyt dużego znaczenia? Wątpliwości te rozwiewa o. Kazimierz Lijka OMI.
Ojcze Kazimierzu, jest takie powiedzenie: Lex orandi, lex credendi. Jak należy je rozumieć?
Powiedzenie to oznacza dosłownie: „Prawo modlitwy prawem wiary”, czyli można powiedzieć, że to, jak się modlimy, z jednej strony odzwierciedla naszą wiarę, a z drugiej wiarę naszą kształtuje.
Ludzie wierzący nierzadko twierdzą, że najważniejsze jest to, co człowiek ma w sercu, natomiast gesty, postawa zewnętrzna są drugoplanowe.
Nie umniejszając wagi wewnętrznego nastawienia człowieka wierzącego, należy pamiętać o tym, że to właśnie poprzez postawę ciała, gesty, symbole, zachowanie w miejscach świętych wyrażamy nasz szacunek do sacrum. W ten sposób okazujemy Panu Bogu cześć.
O czym w takim razie koniecznie powinniśmy pamiętać, przekraczając próg kościoła?
Kiedy wchodzimy do kościoła, w którym jest Najświętszy Sakrament, przyklękamy na jedno kolano. Można to zrobić już przy ławce, szczególnie wówczas, kiedy starsze osoby muszą się przytrzymać. Jeśli Najświętszy Sakrament jest wystawiony, bo na przykład jest adoracja, również przyklękamy na jedno kolano, choć można zgodnie z tradycją uklęknąć na oba kolana.
A jeśli tabernakulum umieszczone jest gdzieś z dala od ołtarza, które miejsce jest ważniejsze?
Ważniejsze jest tabernakulum, bo tam już przebywa Pan Jezus, na ołtarzu jeszcze nie. Dlatego przed tabernakulum klękamy, przed ołtarzem czynimy głęboki ukłon.
W czasie Mszy św. kapłan czasami skłania głowę, wymieniając imię Jezusa czy Maryi. Czy wierni powinni ten gest naśladować?
Tylko kapłan czyni gesty, które są nakazane w czasie modlitwy eucharystycznej. Natomiast podczas odmawiania Gloria dwukrotnie wszyscy pochylają głowę na słowa „Jezu Chryste”. Jest jeszcze ważny gest, który zarówno wierni, jak i kapłani powinni zawsze wykonywać, a często tego nie praktykują. Na słowa z Credo „I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem” należy głęboko się pochylić, a w uroczystość Zwiastowania Pańskiego i Narodzenia Pańskiego przyklęknąć. W ten sposób wyrażamy uwielbienie dla tajemnicy Bożego wcielenia.
Czy o czymś jeszcze wierni powinni pamiętać, przebywając w miejscu poświęconym Panu Bogu?
Tak. Przebywając w kościele, na przykład w oczekiwaniu na rozpoczęcie Mszy św. należy pamiętać o tym, by przez szacunek zachować ciszę. Nawet spotkanie dawno niewidzianego znajomego nie usprawiedliwia towarzyskich rozmów, które powinny odbywać się poza kościołem. To samo dotyczy procesji, szczególnie procesji z Najświętszym Sakramentem, ale też procesji pogrzebowej. Absolutnie nie wolno wtedy dyskutować. Należy włączyć się w modlitwę lub śpiew, a jeśli ktoś nie zna tekstu pieśni, idzie w modlitewnym skupieniu.
Skoro już wyszliśmy z kościoła, załóżmy, że ulicą idzie starsza pani i spotyka młodego księdza, który pewnie mógłby być jej wnukiem. Kto kogo pierwszy wita?
Właściwie nie wita się księdza, tylko chwali się Pana Boga. Bez względu na wiek zwracamy się do księdza, bo on jest w inny sposób reprezentantem Chrystusa niż osoba świecka.
Ojcze, ostatnie pytanie. Dotyczy ono osobistej modlitwy wiernych. Czy w takiej prywatnej modlitwie, w zaciszu własnego domu istotna jest zewnętrzna postawa jaką przyjmujemy?
Tradycyjnie klękamy do modlitwy porannej i wieczornej. To jest najbardziej uniżona postawa. Ale można również modlić się na stojąco czy też siedząc albo chodząc. Dopuszczalna jest modlitwa na leżąco, ale to w przypadku osób chorych, starszych, którym inna postawa sprawia trudność. Chciałbym też dodać, że w modlitwie indywidualnej bardzo pomaga krzyż, figura lub święty obraz. Jest to ważne, by móc skupić wzrok na świętych znakach raczej niż na pustej ścianie czy pięknym pejzażu. Pamiętajmy, że przy świętych znakach ludzie doznali wielu różnych łask.
Ojcze Kazimierzu, dziękuję bardzo za rozmowę i wszystkie cenne wskazówki, których nam Ojciec udzielił.
Anna Clancy
